Z myślą o przyszłości mieszkań…
Mimo, że mieszkania tak bardzo różnią się od siebie pod wieloma względami, są do siebie jednak podobne. Porównując te z przeszłości i z teraźniejszości, również można wyciągnąć taki sam wniosek. Ale czy ktoś zadał sobie pytanie, czy ktokolwiek wie, jak będą wyglądały nasze mieszkania w przyszłości? Za 50, za 100 czy 500 lat? Wyobraźnia nie zna granic. Od razu na myśl nasuwa mi się zestawienie 2 światów – 2 słynnych bajek dla dzieci: Flinstonowie i Jetsonowie. Obecnie nasza cywilizacja, nie zaszła tak daleko jak cywilizacja w bajce o zwariowanej rodzince, która żyje w przestworzach, gdzie samochody zastąpiły samochodowo-samolotowe urządzenia, gdzie korki robią się nie na zatłoczonych ulicach a kilka metrów nad ziemią, gdzie odporne na wszystkie możliwe siły budynki a raczej drapacze chmur, są najzwyklejszymi mieszkaniami. Jednakże kto wie, czy tak będzie wyglądała przyszłość? Obecnie projektanci, najsłynniejsze marki, prześcigają się w najróżniejszych pomysłach. Konkurencja jest tak duża, iż zmusza do wprowadzenia w życie codziennie coraz to bardziej nowoczesnych technologii. Już teraz, specjaliści chwalą się nowym sposobem produkcji mebli, które dzięki swoimi nowym właściwościom, będą potrafiły spowolnić rozprzestrzenianie się ognia w wypadku pożaru, a najnowsze farby – nie będą wybierane pod względem tylko koloru ale i zapachu! Małym przykładem są dostępne już zapachowe tapety. Aranżacje wnętrz w niedalekiej przyszłości będą zaskakujące i zapewne niezmiernie przydatne. W Stanach Zjednoczonych dużą popularność zyskały sobie lofty – mieszkania przestrzenne, urządzane w starych, ogromnych, poprzemysłowych budynkach fabrycznych czy tez magazynach. Mieszkania w przyszłości mogą przybrać różne kształty i być bardzo zaskakujące, a świadczy o tym kolejna teoria o… podwodnych mieszkaniach! Nie pozostaje nam nic innego jak patrzeć i żyć przyszłościowo…